1 czerwca miałam nagrywać krótkie ujęcia z drona podczas festynu z okazji Dnia Dziecka. Wszystko było przygotowane: miejsce, harmonogram i nawet alternatywny plan lotu. A jednak nie poleciałam… Powód wcale nie był banalny. Tego dnia indeks Kp, czyli wskaźnik aktywności geomagnetycznej, skoczył do poziomu, przy którym latanie dronem staje się nieprzewidywalne, a chwilami wręcz niebezpieczne.
Dla większości osób to niewidoczna część „pogody kosmicznej”. Większość ludzi zaczyna dzień od sprawdzenia temperatury czy prognozy na deszcz. Ja – od sprawdzenia indeksu Kp. No cóż, każdy ma swoje rytuały.
Co to jest indeks Kp?
Indeks Kp to miara globalnej aktywności geomagnetycznej. Mówiąc prościej – wskaźnik tego, jak bardzo „niespokojne” jest pole magnetyczne Ziemi. Skala obejmuje wartości od 0 do 9. Niskie wartości oznaczają spokój, wysokie – burze geomagnetyczne, które mogą zakłócać działanie satelitów, GPS i komunikacji radiowej.
W przeciwieństwie do wiatru czy zachmurzenia, tej „pogody kosmicznej” nie da się poczuć ani zobaczyć. Człowiek nie ma żadnych receptorów, które informowałyby go o nagłych zmianach pola magnetycznego, więc nawet gdy Kp rośnie do 6, 7 czy 8, dla nas jest to zupełnie niewyczuwalne.
Ale dla systemów opartych na precyzyjnej nawigacji satelitarnej – takich jak drony – to potrafi być ogromna różnica.
Dlaczego GPS i kompas zawodzą jako pierwsze?
Kiedy indeks Kp rośnie, Ziemia doświadcza zaburzeń pola magnetycznego i jonosfery. To właśnie te dwie warstwy odpowiadają za stabilną pracę dronów.
GPS zaczyna działać mniej stabilnie, bo sygnał z satelitów przechodzi przez zaburzoną jonosferę. To może powodować:
- „skakanie” pozycji,
- różną liczbę widocznych satelitów,
- chwilowe utraty dokładności.
Kompas natomiast reaguje na lokalne pole magnetyczne, które podczas burzy jest zmienne i niestabilne. W efekcie pojawiają się błędy kierunku, komunikaty o kalibracji, a czasem konflikt GPS–kompas.
Gdy te dwa systemy przestają współpracować, dron potrafi przejść w tryb ATTI — w którym nie utrzymuje pozycji samodzielnie i zaczyna dryfować z wiatrem. To wymaga od pilota doświadczenia i opanowania, zwłaszcza w pobliżu ludzi czy zabudowań.
Lokalne zakłócenia: gdy ziemskie obiekty „udają” burzę geomagnetyczną
Warto dodać jedną rzecz, o której mało kto myśli: problemy z kompasem mogą pojawić się nie tylko wtedy, gdy indeks Kp jest wysoki. Czasem to, co dzieje się tu na ziemi, potrafi zmylić drona tak samo jak burza geomagnetyczna.
Podczas jednego ze szkoleń usłyszałam historię z oblotów przemysłowych nad terenem huty. Na działce leżały duże zwały odpadów stalowych — nic niezwykłego, dopóki nie włączy się drona. Maszyna zgłaszała błędy kompasu, „pływała” kierunkiem i zachowywała się dokładnie tak, jak przy wysokim Kp, mimo idealnej pogody i spokojnej jonosfery.
To dobry przykład na to, że lokalne anomalie magnetyczne mogą być dla drona równie kłopotliwe jak zawirowania w przestrzeni kosmicznej. Magnetometr nie analizuje źródła zakłóceń — widzi tylko, że pole magnetyczne w jego otoczeniu jest niestabilne.
Do takich zakłóceń mogą prowadzić m.in.:
- duże konstrukcje stalowe,
- hałdy odpadów hutniczych,
- tory kolejowe i zwrotnice,
- ciężkie maszyny przemysłowe,
- składowiska złomu.
W praktyce:
nawet przy Kp = 1 dron może zachowywać się tak, jakby „kosmos szalał”, jeśli stoi za blisko dużego ferromagnetycznego obiektu.
I odwrotnie — przy umiarkowanie podwyższonym Kp da się latać bez problemów, jeśli teren jest magnetycznie „czysty”.
Jak wyglądał indeks Kp w 2025 roku?

Powyższy wykres pokazuje maksymalny indeks Kp dla każdego dnia 2025 roku. Czerwona linia oznacza poziom, przy którym latanie dronem staje się ryzykowne (Kp=5). Zielona linia wskazuje poziom ostrożności (Kp=4).
Widać wyraźnie kilka okresów o podwyższonej aktywności geomagnetycznej — szczególnie w styczniu, maju/czerwcu oraz jesienią. To pokazuje, że wysokie Kp nie jest rzadkim zjawiskiem.
Kalendarz burz geomagnetycznych: heatmapa

Heatmapa przedstawia „kalendarz Kp” dla całego roku. Jasne pola odpowiadają wysokim wartościom indeksu. Łatwo zauważyć skupiska dni o podwyższonej aktywności — np. w okolicach 1 czerwca.
To właśnie te dane pokazują, że dzień festynu był jednym z najbardziej burzowych dni w całym roku.
Dzień Dziecka 2025: dlaczego naprawdę nie poleciałam?
Dzień Dziecka 2025 zapamiętam szczególnie. Mój główny dron był wtedy w serwisie po wcześniejszej awarii. Osoby, które o tym wiedzą, mogłyby pomyśleć, że to był jedyny powód, dla którego nie wykonałam lotu.
Technicznie mogłam jednak pożyczyć mniejszego drona i zrealizować zdjęcia. Rozważałam to. Ale kiedy sprawdziłam indeks Kp i zobaczyłam, że tego dnia osiągał wartości odpowiadające burzy geomagnetycznej, stało się jasne, że lot byłby nieodpowiedzialny.
Wyglądało na to, że Słońce również postanowiło świętować Dzień Dziecka – tylko trochę zbyt energicznie. A kiedy Słońce zaczyna „świętować” w jonosferze, dron powinien zostać na ziemi.
Mniejszy dron, bardziej zależny od stabilnego GPS, poradziłby sobie w tych warunkach jeszcze gorzej. Dlatego nawet gdybym miała dostępny sprzęt, nie powinnam była startować. Decyzja wynikała z warunków, a nie z awarii.
Najczęstsze mity o pogodzie kosmicznej i dronach
Mit 1: „Jak jest ładna pogoda, to można latać.”
Burze geomagnetyczne zdarzają się przy idealnej widoczności – i nie widać ich na niebie.
Mit 2: „GPS zawsze działa.”
Nie podczas dużych burz geomagnetycznych. Nawet systemy wojskowe miewają problemy.
Mit 3: „To można poczuć.”
Nie. Człowiek nie ma możliwości odczuwania zmian pola magnetycznego.
Mit 4: „Jak dron wystartuje, to już poleci.”
Wysokie Kp potrafi uderzyć w trakcie misji, obniżając liczbę dostępnych satelitów i powodując błędy kompasu.
Mit 5: „To rzadkie zjawisko.”
Na podstawie danych z 2025 roku — nie. Wysokie Kp pojawia się wielokrotnie w ciągu roku.
Źródło danych
Dane Kp pobrano z bazy GFZ German Research Centre for Geosciences (Helmholtz Centre, Potsdam):
https://kp.gfz.de/en/data#c222
Podsumowanie
Burze geomagnetyczne to zjawisko, którego nie zobaczymy na niebie, ale którego wpływ na bezpieczeństwo lotów dronem jest realny. Dlatego warto pamiętać, że dobra pogoda na ziemi nie zawsze oznacza dobre warunki w powietrzu.
Sprawdzenie indeksu Kp zajmuje chwilę, a może oszczędzić sprzęt… i nerwy.


Dodaj komentarz